|
Każdy początkujący biolog powinien zdawać sobie sprawę z tego, że znaczna większość zwierząt widzi świat zupełnie inaczej niż ludzie. Sposób postrzegania świata muchy, węża, czy człowieka różnią się diametralnie.
Troszkę teorii: Błona wewnętrzna gałki ocznej, siatkówka, jest odbiornikiem wrażeń świetlnych. Posiada ona dwa rodzaje receptorów: pręciki i czopki. Pręciki są zdolne do rejestrowania światła nawet o niskim natężeniu, czopki są odpowiedzialne za rozróżnianie kolorów. A teraz praktyka: Zwierzęta prowadzące dzienny tryb życia mają więcej czopków (u człowieka siatkówka zawiera 7 milionów czopków i 125 milionów pręcików). Dla naczelnych prowadzących nocny tryb życia mniejsze znaczenie ma widzenie barwne, dlatego siatkówka zawiera prawie wyłącznie pręciki (u lemury na tysiąc pręcików przypada jeden czopek). Nocne i aktywnych o zmierzchu ssaki mają tzw. odblask oczu, kiedy pada na nie jasne światło (np. kot). Odblask jest spowodowany obecnością ziarnistej błony odblaskowej znajdującej się za siatkówką. Wzmacnia ona wpadające do oka światło przechodzące przez siatkówkę i poprawne widzenie nocne. Narząd wzroku sępa powiększa obraz nawet 2,5 raza, nie pogarszając rozdzielczości. Dzieje się tak dlatego, że w centralnej części oka znajduje się więcej fotoreceptorow niż na brzegach. Każde z oczu muchy jest pęczkiem 4 tysięcy małych oczek tzw. fasetek. Każde z nich ma rogówkę, soczewkę i grupę komórek fotorecepcyjnych (odpowiednik naszej siatkówki). Każda fasetka rejestruje wycinek otoczenia. W efekcie zwierzę widzi mozaikę drobnych punktów. Widok jest rodzajem kolażu, połączeniem obrazów zebranych z poszczególnych fasetek. W policzkach grzechotnika znajdują się "oczy" termiczne. Gad ten jest w stanie wyczuć różnicę temperatur nawet rzędu dwóch tysięcznych stopni Celsjusza z odległości 40 centymetrów.
|